poniedziałek, 6 kwietnia 2009

Serwis WWW dla oszczędnych

I nie tylko. Dziś chcę polecić i przedstawić stronkę, na którą trafiłem przez przypadek (jak zwykle w Internecie szukając czegoś innego). Jest to serwis www.motostat.pl - wydatki pod kontrolą. Od razu się bardzo ucieszyłem i założyłem sobie tam konto :D Nie jestem jakimś sknerom czy coś w tym stylu, ale zawsza skrupulatnie notuję swoje tankowania. Ma to na celu kontrolę wydatków na paliwo oraz przy okazji stanu auta / silnika, bo gdy widocznie wzrasta zużycie paliwa, od razu wiem, że coś jest nie tak i szukam przyczyny (oczywiście eliminując wzrost spalania spowodowany nadmiernym deptaniem w pedał gazu). Do tej pory wydatki wpisywałem w mały zeszycik ;-) który zawsze jeździ w aucie. Potem raz na jakiś czas wklepywałem te dane w Excel i przeliczałem sobie spalanie. Tak więc serwis www.motostat.pl zautomatyzował czynność zapisywania w zeszycie i przeliczania w Excelu danych, a ponadto strona ta oferuje kilka dodatkowych funkcji, takich jak: kalkulator zużycia paliwa twojego pojazdu, dziennik kosztów pokazuje ile kosztuje cię przejechanie 100 kilometrów i ile miesięcznie wydajesz na eksploatację swojego pojazdu, przypomnienia dzieki którym nie zapomnisz o zbliżającym się przeglądzie czy ubezpieczeniu pojazdu, statystyki prezentujące ile paliwa zużywają inne pojazdy i w którym miejscu rankingu znajduje się twój pojazd. Można też sobie wstawić mały bannerek na swojej stronie czy blogu z informacją graficzną, że jesteś użytkownikiem www.motostat.pl i statystyką Twojego spalania. Tak jak w moim blogu po prawej stronie ;-)
Serwis jest dosyć nowy i cały czas się rozwija, dodają nowe funkcjonalności, przybywa użytkowników. Ostatnio uruchomiono miesięczny mailing ze statystykami Twojego auta (miesięczne spalanie, dystans i wydatki) co jest bardzo fajne, gdyż nie muszę pamiętać żeby wejść na stronę, zalogować się i sprawdzić ile wydałem w minionym miesiącu. Wszystkie potrzebne informacje mam podane na tacy (na mailu ;-)

1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawa strona i prawdę mówiąc zaraz się zapisuję :) Niestety coś ostatnio mój Lancer raz spala 6,8 (nie specjalnie się starałem a tutaj miła niespodzianka) a raz 7,9 (jeździłem po emerycku czyli do setki...) więc związku nie widzę. Albo coś jest nie tak z samochodem albo na niektórych stacjach kantują i zawyżają wskazania dystrybutorów.

    OdpowiedzUsuń