niedziela, 8 maja 2011

Empire Avenue - najlepsza gra symulacyjna na Facebook'u

Około miesiąc temu zaczęła działać na Facebook'u nowa gra symulacyjna o nazwie Empire Avenue. Według mnie jest to jedna z najlepszych gier jaką do tej pory widziałem na FB. W zasadzie to ciężko ją nazwać grą, jest to bardziej platforma symulacyjna. W skrócie można powiedzieć, że Empire Avenue to wirtualna giełda, na której użytkownicy Facebook'a oferują do sprzedaży swoje akcje, kupują akcje innych i inwestują. Ale nie jest to takie proste, gdyż aby wartość naszych akcji rosła i była atrakcyjna dla innych inwestorów, trzeba się nieźle napracować. Wartość naszych akcji jest zależna od naszej aktywności w sieci, nie tylko na FB. W zasadzie to aktywność na Facebook'u nie wystarcza, trzeba dodatkowo wykazać się na Twitterze, Flickr, YouTube, LinkedIn czy swoich stronach WWW, blogach, fanpages. Wszystko to razem dopiero zapewni nam szybki wzrost wyceny akcji oraz zwiększy ich atrakcyjność dla potencjalnych inwestorów.
Zarabiać możemy także inwestując w akcje innych, trzeba w tym celu przeglądać statystyki i rankingi aby dobrze wybrać. Wtedy codziennie będziemy dostawać dywidenda od posiadanych akcji. Dodatkowo możemy też zakupić dobra ekskluzywne (jachty, domy, sportowe samochody itp.) co także podnosi wartość naszych akcji i przynosi zyski.

Moje akcje publikowane są pod nazwą (e)KRUSEK a poniżej można zobaczyć ich aktualną wycenę.

poniedziałek, 2 maja 2011

Jak wygląda ekosystem tabletów według Chrisa Pirillo


Podstawowe pytanie jest takie czy możemy nazwać takie urządzenia jak iPad, iPhone, wszystkie Tablety oraz Smartfony komputerami? Otóż odpowiedź brzmi TAK. Patrząc na specyfikację techniczną któregoś z nich od razu zauważyć można, że ich moc obliczeniowa jest często wielokrotnie większa niż moc komputerów PC z przed kliku lat. Ale nie tylko moc decyduje tutaj o tym czy dane urządzenie jest komputerem bardzo ważnym aspektem jest oprogramowanie, a ogólniej funkcjonalność urządzenia.

Jeszcze kilka lat temu dużą wagę przywiązywano do sprzętu, specyfikacji, jego mocy i możliwości. W drugiej kolejności było oprogramowanie i aplikacje. Komputer miał być uniwersalny, służył do wszystkiego czyli do gier, do pracy, programy biurowe, oglądania filmów oraz Internetu. Zauważyłem, że w chwili obecnej część tych funkcji została rozdzielona na kilka odrębnych urządzeń. Przynajmniej tak to wygląda w moim wypadku. Zauważyłem też, że w zasadzie 80% mojej aktywności na komputerze skupia się wyłącznie w sieci. Dlatego dużą część zadań mogę wykonać bez konieczności odpalania laptopa, używając jedynie tabletu. Plusem jest to, że tablet czy smartfon jest cały czas w sieci i w ciągu sekundy mogę dostać się do Internetu, podczas gdy czas uruchomienia laptopa z Windowsem to około 5 minut :-) Dla mnie to spora oszczędność czasu.